14. Bieg po Nowe Życie już za nami

15 kwiecień 2019

O tym, że transplantacja to naprawdę nowe życie mogli się przekonać wszyscy, którzy na żywo obejrzeli 14. Bieg po Nowe Życie, który w sobotę 13 kwietnia odbył się w Wiśle.

Na trasie można było spotkać osoby po przeszczepieniu, oraz znane osoby ze świata teatru i filmu, gwiazdy sceny muzycznej i kabaretowej, dziennikarzy i sportowców.

Został pobity rekord wydarzenia – na starcie stanęły 72 sztafety.

W szpalerze kibiców, którzy mimo zimna licznie przybyli na wiślański rynek i deptak maszerowali między innymi Przemysław Saleta, Rafał Zawierucha, Mariusz Jakus, Jarosław Kret, Rafał Mroczek, Tomasz Oświeciński, Maciej Kot, Ewa Błachnio, Bartosz Obuchowicz, Cezary Trybański, Mariusz Kałamaga, Ada Palka, Tomasz Iwan, Ula Dębska, Olga Kalicka, Krzysztof Ignaczak, Piotr Gruszka, Tomasz Barański, Aleksandra Adamska, Kamila Kamińska, Grzegorz Tkaczyk, Michał Olszański, Ewa Pacuła, Michał Mikołajczak, Łukasz Kadziewicz, Artur Siódmiak, Julia Wróblewska, Anna Karczmarczyk, Joanna Kuberska, Jerzy Mielewski.

Roman Błażejczak mieszka w Rakoniewicach, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Z zawodu jest fotografem, prowadził przez lata własny zakład. Miał 26 lat, gdy zachorował na grypę. Zamiast porządnie się wykurować, pracował. Efekt: serce tak uszkodzone, że pana Romana uratować mógł tylko przeszczep. To był początek lat 90., takie zabiegi wykonywało wtedy tylko Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Pan Roman trafił tam w ostatniej chwili, jego serce już ledwo pracowało. Na szczęście w porę znalazł się dla niego nowy narząd, profesor Marian Zembala, wtedy jeszcze docent, przeszczepił mu serce. Przez lata drugie serce służyło mu świetnie, aż do 2015 roku, kiedy przeszedł zawał. 9 sierpnia 2017 roku, w swoje imieniny, dostał drugie serce, przeszczepił mu je Michał, syn profesora Zembali. Roman został pierwszym w Polsce pacjentem, u którego przeprowadzono udaną retransplantację tego narządu. Był jedną z kilkudziesięciu osób po transplantacjach, które wzięły udział w 14. Biegu po Nowe Życie w Wiśle. Profesor Marek Jemielity, kierownik Kliniki Kardiochirurgii i Transplantologii w Szpitalu Klinicznym Przemienienia Pańskiego w Poznaniu, gdzie przeszczepiono już ponad 50 serce, który również wystartował w sobotnim marszu opowiadał na mecie, że Błażejczak najpierw go na trasie dogonił, a potem wyprzedził. Historii o uratowanym życiu i powrocie do zdrowia podczas Biegu po Nowe Życie można było usłyszeć więcej. 26-letni Krystian Gruszczyński jest po trzecim przeszczepie nerki.

- Choruję od dziecka. Przyczyną niewydolności było u mnie kłębuszkowe zapalenie nerek. Nie udało się stwierdzić, dlaczego zachorowałem, W 2001 roku miałem pierwszy przeszczep, od zmarłego dawcy. Nie udał się, miałem nerkę tylko przez trzy dni. Druga dostałem od mamy, ta posłużyła mi aż 12 lat. W 2017 roku miałem trzeci przeszczep. Jak widać, jestem „na chodzie”, żyję normalnie, nie mam teraz żadnych problemów zdrowotnych - mówił Gruszczyński.

Ambasadorem Biegu po Nowe Życie jest Przemysław Saleta, który przed laty oddał nerkę swojej córce Nicole. Oczywiście, pojawił się na starcie sobotniego wydarzenia, podobnie jak aktor Rafał Zawierucha, który uczestniczył w wydarzeniu nie po raz pierwszy - Uwielbiam tu przyjeżdżać, tutaj jest wspaniała atmosfera i cudowni ludzie. Warto wspierać to wydarzenie, trzeba uświadamiać ludziom, zwłaszcza młodym, że nie ma się czego bać, że warto podpisać oświadczenie woli i nosić je ze sobą - mówił Zawierucha.

Od samego początku z Biegiem po Nowe Życie jest aktor Rafał Mroczek. - To wydarzenie ma przybliżyć, w czym jest problem, pokazać, jak mało wiemy na ten temat. Każdy może się w to wgłębić i podpisać oświadczenie woli zgodnie ze swoim sumieniem. Ja to zrobiłem już dawno - opowiadał Mroczek.

Piosenkarka Małgorzata Andrzejewicz wspomina, że gdy jechała na pierwszy Bieg po Nowe Życie, kompletnie nic nie wiedziała na temat przeszczepów narządów. Po raz pierwszy z osobami po transplantacjach spotkała się dopiero na tym wydarzeniu. - To wspaniała inicjatywa, która propaguje dobro, a przede wszystkim uświadamia i edukuje społeczeństwo. Osoby po przeszczepieniach, które idą z nami w sztafetach, są w doskonałej kondycji, udowadniają, że transplantacja to naprawdę nowe życie. Uważam, że każdy z nas powinien nosić przy sobie oświadczenie woli, które sygnalizuje, na w wypadku naszej śmierci chcemy, by nasze narządy posłużyły innym - mówiła piosenkarka. Dwa lata temu nie wiedziałem co to transplantologia, dzisiaj ja i moja żona nosimy przy sobie świadectwa woli – dodał aktor Tomasz Oświeciński, który w wiślańskiej edycji uczestniczył po raz drugi.

Podczas wydarzenia przypominano także, jak ważne jest, by rejestrować się jako potencjalni dawcy szpiku kostnego. Stąd m.in. udział pewnej rzymsko-katolickiej parafii. Parafia pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Leśnej na Żywiecczyźnie to ewenement na skalę kraju, a może i całego świata. W bazie dawców szpiku podczas akcji organizowanych przy kościele zarejestrowało się już prawie 700 osób! Inicjatorem jest proboszcz, ksiądz Piotr Sadkiewicz, który przed laty oddał szpik swojej chorej na białaczkę siostrze. Wyzdrowiała, została lekarką. Ksiądz zachęca także do podpisywania świadectw woli.



Źródło: inf. prasowa