(Zbyt) Drodzy dla mnie Przedsiębiorcy!

22 marzec 2020

W tej trudnej dla Was chwili leżę oto przed Wami, gdyż sytuacja jest trudna i pewnie taką trudną sytuacją pozostanie przez długi, trudny czas.
Jestem z Was dumny, że pozostając w swoich domach, ratujecie w ten sposób gospodarkę.
Myślę o Was każdego dnia. Szczególnie mocno myślę o "Afropolakach", którzy otrzymawszy trochę kasy z bezrobocia, ulegli pokusie rozpoczęcia działalności
na własny rachunek. To Oni zapełniali systematycznie narodową kasę, byśmy mogli polatać z rodziną, zapełnić bilboardy nośnymi hasłami demaskującymi Donalda oraz wszelakie kasty i gospodarcze ośmiornice. Wskazaliśmy też ukryte dotychczas mordy zdradzieckie oraz nieprawdziwych Polaków, stanowiących gorszy sort. To dzięki oddaniu pituli przedsiębiorców udało nam się wspomóc rodzinne fundacje, spółki i co ważne duchowego ojca narodu T R. Nie będę ukrywał, że w tym trudnym okresie niełatwego rządzenia udało nam się także uszczknąć parę groszy na pensje własne, oddanych nam doradców, członków speckomisji mogących spokojnie nadal wyjaśniać katastrofę oraz należne dla pracowitej władzy symboliczne nagrody. Wypracowana dzięki wam dobra koniunktura pozwoliła nam na zakup oraz systematyczne kasowanie rządowych limuzyn, czy też rozpoczęcie przekopów wiślanej mierzei.
Z wypracowanych środków udało nam się też - mimo trudnych czasów- zakupić maszynę do totalnej inwigilacji terrorystów, zagrażających naszym planom i interesom, myśliwce F- jakieś tam oraz pozyskać kilkunastu Amerykanów, czekających w najjaśniejszej na wojnę z Ruskimi.
Biorąc pod uwagę minioną, doskonałą kondycję gospodarki i kasę państwową- wypełnioną w mniej trudnym okresie - zadanie Prezesa NBP po brzegi, śmie twierdzić, że pomimo trudnych czasów obecnych, jakoś sobie wszyscy sami poradzicie, byśmy nadal mogli wspólnie realizować moje (?) cele. Myślę o Was i licząc na Was, zaliczkowo- jestem z Was dumny.
Wiem, że dacie radę!
Nie wiem natomiast czy będzie więcej maseczek, respiratorów, środków dezynfekcyjnych i zamaskowanego personelu medycznego, mogącego nam pomóc w tych czasach, mimo niezwykle trudnej sytuacji szpitali.
Zapewniam, że jestem z Wami i pomimo trudnych czasów i nieodpowiedzialnych nacisków opozycji zrobię wszystko, by nie odraczać prezydenckich wyborów, tym bardziej, że poparcie jakieś jeszcze posiadam i mój zwierzchnik tego ode mnie oczekuje. Poza tym ślubowałem na wierność konstytucji i nie mogę wprowadzać jakiegoś stanu, który ograniczy swobody obywatelskie oraz subiektywnie pojętą wolność: prawa i sprawiedliwości. Tym bardziej, że obecna sytuacja nie jest absolutnie wyjątkowa.
Dziękuję Wam za zrozumienie i deklaruję, że pomimo trudnych czasów zrobię wszystko, by zgodnie z dyrektywami mojego umiłowanego mentora utrzymać władzę przez kolejnych, zapewne niełatwych 5 lat.

PS.
Moja odwaga sprawia, iż ciągle się ucząc, postanowiłem nie korzystać jednak z formy on line, lecz nie prowadząc absolutnie prezydenckiej kampanii, postanowiłem kontynuować naukę socjotechnik w systemie face to face, nie korzystając z żadnej osłony twarzy, którą posiadam i dumnie prezentuję bez mała na każdym, przydeożnym płocie.
O pakiecie ratunkowym dla firm rodzinnych, drobnych i większych przedsiębiorstw oczywiście będę myślał po wek-edzie, myśli swoje skonsultuję ze zwierzchnikiem, zastanowię się i podejmę wreszcie jakieś konkretne, samodzielne i najlepsze decyzje.
Póki co słucham bajek czytanych przez moją żonę dzieciom oraz opowiadanych przedsiębiorcom przez Premiera.

/Wszelkie podobieństwa, skojarzenia oraz przemyślenia są głupie i zupełnie przypadkowe/

(najreh)