Przejechali blisko 700 km aby wesprzeć potrącone rowerzystki

15 wrzesień 2020

Przejechali blisko 700 km aby wesprzeć potrącone rowerzystki 
 
To było nie lada wyzwanie. W dwa dni pokonać na rowerze trasę z Gdańska do Bielska-Białej. Do pomocy kolarkom, które na początku czerwca uległy wypadkowi w Wilkowicach, ruszyli strażacy. Pomocowa akcja rozpoczęła się wczoraj o poranku i dziś miała swój finał w Bielsku-Białej, przed Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej. Trasa liczyła ponad 670 km.

Rowerzyści praktycznie poza krótkimi odpoczynkami spędzili ponad 30 godzin na rowerze przemierzyli  praktycznie cała Polskę, aby pomóc Ricie i Kasi, które każdego dnia walczą o powrót do pełnego zdrowia. Każdy z uczestników/ darczyńców mógł dołączyć się na  dowolnym etapie trasy i przebyć dowolną ilość kilometrów wpłacając do puszki datek. Przez cały czas można było śledzić rowerzystów na bieżąco dzięki GPS i wizycie na stronie https://dlarityikasi.1008.pl/ . Finalnie pod komendę bielskiej straży pożarnej zajechało ponad 20 cyklistów.  

Wpłaty na rehabilitację Rity i Kasi odbywały się kilkoma kanałami. Można to było zrobić poprzez link udostępniony w sieci, a także wrzucając datki do puszki-bidonu, którą na trasie wiózł mł. bryg. Łukasz Trocki z komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Gdańsku.

Strażacka akcja pomocowa odbywa się od czterech lat. Zaczęło się od umówienia na... wspólny trening kolarski. Później przyszła myśl, że kręcąc kilometry można pomóc. Akcje dedykowano już strażakowi Mateuszowi Maluszkiewiczowi, utytułowanemu kolarzowi Ryszardowi Szurkowskiemu oraz Karolowi Domagalskiemu. Ponadto, promowano bezpieczną jazdę na rowerze i zachowanie 1,5 m odstępu od wymijanych rowerzystów. 

Jak mówią sami strażacy:  „Każdego roku akcja się rozrasta i na trasie dołącza się do nas coraz liczniejsze grono uczestników. Od samego początku mamy również wsparcie ze strony naszej formacji. Akcja cieszy się z udzielanych patronatów zarówno Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, jak również komendantów wojewódzkich – pomorskiego i dolnośląskiego. Nigdy nie zawiedliśmy się na pomocy uzyskanej ze strony naszej strażackiej braci" .

Weekendowe wyzwanie było najtrudniejszym jak do tej pory...